sobota, 21 grudnia 2013

Prezent od Microsoft dla posiadaczy Windows Phone: dodatkowe 20 GB w SkyDrive

Żyjemy w czasach cyfryzacji społeczeństwa i wielu elementów życia. Jednym z tego przykładów jest coraz intensywniejsze używanie chmur internetowych. Oczywiście przez afery takie jak ta związana z NSA wielu użytkowników odwróciło się od tego typu rozwiązań, niemniej rozwój rynku pokazuje, że mimo wszystko tendencja jest cały czas wzrostowa. Nie są to już usługi dla wybrańców, bo dostępnych jest wiele darmowych rozwiązań. Warto tu wspomnieć o Dropboksie, czy Google Drive. Również Microsoft ze swoim SkyDrive wprowadził spore zamieszanie i zgarnia sporą część rynku. Firma postanowiła z okazji świat zrobić miły prezent posiadaczom telefonów z systemem Windows Phone i zwiększyć ilość dostępnej przestrzeni.
Do osób takich wysyłane są emaile pozwalająca na aktywowanie dodatkowych 20 GB przestrzeni w ramach chmury giganta na okres jednego roku. Co ciekawe, otrzymują go również osoby, które kiedyś korzystały z takich urządzeń i po prostu miały je przypisane do swojego konta Outlook – sam choć od półtora roku nie korzystam już na co dzień z WP, także otrzymałem taką wiadomość. Co ciekawe, w samym zarządzaniu przestrzenią w SkyDrive bonus ten jest nazwany jako "dodatek dla entuzjastów". Czyżby sam Microsoft uważał za takie osoby, które postanowiły postawić na jego rozwijającą się platformę mobilną?
Przypomnijmy, że dla nowych posiadaczy usługi dostępne jest 7 GB miejsca. Osoby korzystające z niej przed wielkimi zmianami jakie w ubiegłym roku nawiedziły Microsoft posiadają 25 GB, zaś ewentualni posiadacze Office 365 do dyspozycji otrzymują jeszcze kolejne 20 GB. W efekcie w zasadzie za darmo i w ramach posiadanych usług da się mieć aż 65 GB… i zastanawiać się, na co tak naprawdę można by to wykorzystać. Otrzymane pakiet można aktywować do 31 stycznia 2014 roku, lepiej zrobić to jak najszybciej, aby potem o tym nie zapomnieć.

wtorek, 3 grudnia 2013

MediaMarkt sprzedaje używane laptopy? Sklep twierdzi, że nie

Nowy notebook w podejrzanym szarym kartonie. Klienci mają wątpliwości, czy nie jest to sprzęt typu refurbished. Spokojnie, to tylko opakowanie zastępcze – uspokaja MediaMarkt.

Boże Narodzenie za trzy tygodnie. Powoli rozkręca się karuzela świątecznych zakupów. Wielu z nas chciałoby sprawić sobie prezent w postaci komputera, albo położyć pod choinką elektroniczny sprzęt w prezencie dla bliskich.
W tej pogoni za świątecznymi podarunkami czasami nie zwracamy uwagi na szczegóły. Tymczasem przy zakupie niektórych towarów można nabrać wątpliwości.
W salonach MediaMarkt w sprzedaży jest kilka laptopów znanych producentów (Acer, Toshiba, ASUS) w konfiguracjach wcześniej nie spotykanych na naszym rynku. - Okazuje się jednak, że urządzenia te sprzedawane są w nieoryginalnych pudełkach (zwykłe, szare kartony). Niektóre z nich noszą wyraźne ślady zużycia.
media1.jpg
Sprzedając sprzęt w opakowaniach zastępczych MediaMarkt informuje o tym klientów na specjalnych tablicach ustawionych przy stoisku
Wszystko wskazuje na to, że nie są to nowe notebooki, tylko sprzęt odnowiony czyli tzw. refurbished - _ - W sytuacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie to, że przy urządzeniach nigdzie nie ma informacji, że nie jest to sprzęt nowy, jest sprzedawany w nieoryginalnym kartonie lub jest sprzętem refurbished. Co więcej - sklep udziela na taki sprzęt pełnej, 2-letniej gwarancji, podczas gdy na sprzęt refubrished powinna ona wynosić tylko 1 rok. W takiej sytuacji, jeśli komputer ulegnie uszkodzeniu po 12 miesiącach kupujący może mieć poważne problemy z serwisowaniem go w autoryzowanych punktach.

Refurbished - bać się czy nie?

Do tej pory na łamach Mojego bloga wogule nie poruszaliśmy kwestie elektronicznego sprzętu kategorii refurbished. O jakie urządzenia chodzi? Mówiąc najprościej o towar odnowiony lub odświeżony, i ponowne wprowadzony do sprzedaży. W wypadku urządzeń elektronicznych są to najczęściej egzemplarze, które z różnych powodów trafiły do naprawy w serwisie, a klient otrzymał w zamian zupełnie nowe urządzenie. Natomiast ten wadliwy został poddany kuracji - wymieniono w nim uszkodzone lub zużyte podzespoły i poddano innym zabiegom odświeżającym. Następnie sprzęt został umieszczony w opakowaniu zastępczym i skierowany ponownie na rynek.
media2.jpg
MediaMarkt zapewnia, że wszystkie oferowane w jego sklepach laptopy są fabrycznie nowe
Urządzenia refurbished nie są więc fabrycznie nowe, mają jednak podstawową zaletę - cenę, która w większości wypadków wynosi około połowy kosztów zakupu takiego samego, ale zupełnie nowego produktu. Jednak podczas zakupu klient powinien być jasno poinformowany, że ma do czynienia z egzemplarzem z kategorii refurbished.
Najsłabszą stroną takiego używanego i naprawianego sprzętu są kwestie związane z gwarancją. Zdarza się co prawda, że jest on objęty pełną gwarancją producenta, jednak w wielu wypadkach zobowiązania gwarancyjne są skrócone do okresu jednego roku, lub wręcz do tak zwanej gwarancji rozruchowej wynoszącej zwykle tylko kilka dni.

MediaMarkt: Nie sprzedajemy używek

Wróćmy do sprawy MediaMarktu na temat oferowanych tam laptopów. Przedstawiciele sieci twierdzą, że wszystko jest w porządku.
Sprzedajemy nowy sprzęt - tłumaczy Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Saturn Holding Polska. - Posiadamy w ofercie niewielką ilość notebooków, które kupiliśmy od dystrybutora NTT w zastępczych, szarych kartonach. Jest to jednak karton zgodny z wymaganiami prawa polskiego, jak również prawa UE. Informujmy o tym naszych klientów. Dodatkowo na szyldach cenowych umieszczona jest informacja, że produkt jest sprzedawany w kartonie zastępczym: "Produkt w opakowaniu zastępczym. O warunki gwarancji zapytaj sprzedawcę." Wszystkie te notebooki są objęte pełną, 24 miesięczną gwarancją, którą świadczy dystrybutor produktów.
Nie ma powodu, by nie wierzyć w te wyjaśnienia. Gdyby bowiem sprawa wyglądała inaczej, to ewentualne wprowadzanie klientów w błąd szybko wyszłoby na jaw. Nie oznacza to jednak, że inne sklepy nie sprzedają jako nowy sprzęt egzemplarzy z kategorii refurbished.
Jeżeli więc napotkamy na towar w tak zwanym zastępczy opakowaniu warto upewnić się, z czym właściwie mamy do czynienia. A niektórzy z nas, w ramach oszczędności przy zakupie świątecznych prezentów, być może rozważą zakup odnowionych komputerów lub innych urządzeń. To może być ciekawa cenowo oferta pod warunkiem, że dokładnie sprawdzimy stan sprzętu i warunki udzielanej na niego gwarancji.

niedziela, 24 listopada 2013

Zmiana tła ekranu powitalnego w systemie Windows 7

Jeżeli korzystamy z Windows 7 systemu operacyjnego Microsoftu dość długo, to po pewnym czasie standardowe tło logowania w siódemce może nam się znudzić. Tak wygląda zwykła grafika, którą widzimy za każdym razem, gdy logujemy się do naszego konta:
Jednak do tej pory w poprzednich wersjach Windowsów ( XP oraz Vista ) taka czynność była praktycznie nie możliwa bez użycia jakiegoś dodatkowego programu. Tym razem wystarczy mieć jakąś przygotowaną i gdzieś zapisaną grafikę albo zdjęcie, kilka zmian w rejestrze systemu oraz najważniejsze - posiadania konta Administratora ( to jest raczej wymagane, ponieważ zwykłym kontem nie uruchomimy rejestru i nie uda nam się wkleić nasz plik na dysk, chyba że znamy hasło do któregoś z Administratorów ;). Ale w takiej sytuacji radziłbym zapytać się o to zgodę Admina naszego komputera, aby nie doszło do jakichś dziwnych niespodzianek bądź konfliktów :D ).

Na początek uruchomimy sobie Edytor rejestru. Jeżeli nie mamy przy sobie skrót najlepiej i najszybciej użyć nam dobrze znanej funkcji – Wyszukiwarki systemu Windows. Klikamy na przycisk Start:
i w Menu Start wpisujemy hasło: regedit oraz naciskamy na klawisz Enter ( można tak samo użyć opcji Uruchom i tak samo wpisać regedit oraz kliknąć na ok ). Najprawdopodobniej system poprosi nas o zgodę uruchomienia rejestru. Wtedy wybieramy Tak i program się uruchomi ( chyba, że ktoś ma wyłączony bądź zmienił ustawienia w Centrum akcji, wtedy być może nie pojawi się komunikat i Edytor rejestru uruchomi się normalnie ):
Teraz trzeba znaleźć odpowiedni klucz, a mianowicie: 
HKEY_LOCAL_MACHINESOFTWAREMicrosoftWindows
nCurrentVersionAuthenticationLogonUIBackground
Po odnalezieniu folderu Background powinniśmy po prawej stronie w zakładce Nazwa zobaczyć wartość OEMBackground. Jednak czasami niektórym być może tej wartości nie ma, więc trzeba ją utworzyć. W białym polu klikamy prawym przyciskiem myszy i wybieramy Nowy, później Wartość DWORD (32-bitowa) i nazwać ją OEMBackground i zatwierdzamy Enterem. Teraz klikamy ponownie prawym przyciskiem myszy, ale tym razem na naszą nazwę OEMBackround i klikamy z menu na Modyfikuj… ( albo po prostu kliknąć na wartość lewym przyciskiem myszy 2 razy, tak jak się otwiera zwykły folder ), i tam gdzie mamy Value Date w białym polu wpisujemy 1.
Po tych wszystkich czynnościach powinniśmy uzyskać takie coś:
Teraz możemy zamknąć nasz Edytor rejestru i praktycznie najtrudniejsze mamy załatwione :).

Skoro z edytora rejestru nie będziemy już dalej korzystać, przyszedł czas do dodania kilka nowych folderów na nasz dysk, na którym mamy zainstalowany nasz Windows ( najprawdopodobniej to będzie dyskC:Windows ). A więc wchodzimy w:
C:WindowsSystem32oobe
W folderze oobe dodajemy nowy folder o nazwie info ( jeżeli nadamy inną nazwę nasze tło się nie zmieni ) i wciskamy Enter. Teraz, gdy już mamy nowy folder wchodzimy na niego i dodajemy kolejny folder o nazwie backgrounds

I praktycznie gotowe :) Ostatnią rzeczą, którą musimy zrobić to po prostu wklejenie naszej przygotowanej grafiki bądź zdjęcia do folderubackgrounds i nadanie jej odpowiedniej nazwy. Zanim jednak to zrobimy muszę Wam powiedzieć co nie co jakie ograniczenia są dla tej grafiki. 

Po pierwsze grafiki musi ważyć mniej niż 256kB i koniecznie miał rozszerzenie .jpg ( jeżeli wkleimy obrazek, który waży o wiele więcej musimy go zmniejszyć i najwyżej zmienić mu rozszerzenie, ponieważ inaczej nasz Windows nie będzie go wczytywał podczas startu, a będzie używał nadal standardowe tło ). Pamiętajmy również o tym, że najlepiej żeby obrazek miał taką samą rozdzielczość jaką ustawiliśmy, np. jeżeli mamy ustawioną na 1600x800px, to najlepiej żeby grafika właśnie była o rozdzielczości 1600x800px, ponieważ jeżeli mamy zdjęcie o mniejszej rozdzielczości, to być może obrazek nam się brzydko rozciągnie, a jeśli na odwrót, to efekt też może być nieciekawy. Nadszedł czas, aby wkleić naszą grafikę. Wklejamy ją do folderu backgrounds i nadajemy jej nazwę backgroundDefault.
Jeżeli jesteśmy pewni, że wszystko jest tak jak powinno być, to albo możemy użyć skrótu klawiszowego Win ( czyli logo windowsa na klawiaturze ) + L aby przejść do trybu szybkiego przełączania użytkowników i zobaczyć nasze nowe tło albo po prostu reset komputera :) Właściwie to nawet nie musimy resetować, ponieważ i tak nasza praca jest gotowa :D

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam oraz życzę ładnych zdjęć bądź grafik przy logowaniu ;)
Źródło: Internet, Serwis YouTube, Wikipedia

sobota, 19 października 2013

Radeon R9 280X - test, cena, opinie

Radeon R9 280XRadeon R9 280Xt
AMD Ra­de­on R9 280X to póki co naj­moc­niej­sza karta gra­ficz­na z naj­now­szej ro­dzi­ny ukła­dów Ha­wa­ii. Jest to model pla­su­ją­cy się po­mię­dzy już za­pre­zen­to­wa­nym R9 270X, a ma­ją­cy­mi do­pie­ro mieć pre­mie­rę kar­ta­mi R9 290 oraz R9 290X. Czy jest to sprzęt na tyle wy­daj­ny, by za­pew­nić od­po­wied­nią szyb­kość w grach typu Bat­tle­field 4 lub Cry­sis 3? Na to py­ta­nie od­po­wia­da test prze­pro­wa­dzo­ny przez ser­wis PCLab.​pl.
Karta gra­ficz­na AMD Ra­de­on R9 280X wy­po­sa­żo­na jest w 3 GB pa­mię­ci RAM typu GDDR5, a jego rdzeń tak­to­wa­ny jest czę­sto­tli­wo­ścią 1 GHz. Spe­cy­fi­ka­cja 280X bar­dzo przy­po­mi­na do­sko­na­le nam zna­ne­go Ra­de­ona HD 7970 GHz Edi­tion. W isto­cie, nowa karta AMD to tylko od­świe­żo­ny HD 7970. Jed­nak już na star­cie nowa karta gra­ficz­na AMD ma kosz­to­wać zde­cy­do­wa­nie mniej niż po­przed­nik, bo za­le­d­wie 1150 zło­tych. Cena wy­da­je się być atrak­cyj­na. Kon­ku­ren­cja, czyli Nvi­dia nie ofe­ru­je w tej cenie żad­ne­go ukła­du. Za szyb­sze­go Ge­For­ce GTX 770 trze­ba za­pła­cić 1350 zł, zaś za 900-950 zł do­stęp­ny jest nieco słab­szy model - Ge­For­ce GTX 760.
Jak ma się wy­daj­ność nowej karty AMD do ceny? Oka­zu­je się, że ide­al­nie. Upla­so­wa­ła się po­mię­dzy wspo­mnia­ny­mi już GTX-em 760, a GTX-em 770. Ra­de­on R9 280X spi­su­je się świet­nie nie tylko w Full HD, ale też w wyż­szej roz­dziel­czo­ści 2560x1440. Jeśli po­da­na przez pro­du­cen­ta cena de­ta­licz­na zo­sta­nie po­twier­dzo­na przez ofer­tę w skle­pach kom­pu­te­ro­wych, to nowa karta gra­ficz­na AMD bę­dzie bar­dzo do­brym wy­bo­rem dla wy­ma­ga­ją­cych gra­czy. Po­ni­żej za­miesz­cza­my po­mia­ry w jed­nej z prze­te­sto­wa­nych gier. Po wię­cej szcze­gó­łów za­pra­sza­my do: Ra­de­on R9 280X test.
Crysis 3 w rozdzielczości 2560x1440

Google podbija rynek małych laptopów


US-POLITICS-CONGRESS-TECHNOLOGYUS-POLITICS-CONGRESS-TECHNOLOGYFoto: AFP

W ciągu ostat­nich kilku lat, ta­ble­ty co praw­da nieco ogra­ni­czy­ły po­pu­lar­ność lap­to­pów, lecz od nie­daw­na da się za­uwa­żyć coraz moc­niej­szą ofen­sy­wę ce­no­wą pro­du­cen­tów tych dru­gich, która może spra­wić, że za­in­te­re­so­wa­nie prze­no­śny­mi kom­pu­te­ra­mi po­now­nie wzro­śnie.
Na pewno sta­nie się tak, jeśli na rynku po­ja­wi się wię­cej sprzę­tu, ta­kie­go jak HP Chro­me­bo­ok 11, który za­de­biu­tu­je już nie­ba­wem w bar­dzo przy­stęp­nej cenie 279 do­la­rów. Cena istot­nie jest bar­dzo in­te­re­su­ją­ca, ale czego w takim razie mo­że­my się za nią spo­dzie­wać?
Blogger Gadgets